Wioska naturystów w Hiszpanii

Jeśli wybieramy się na urlop, zapewne wielu z nas wybierze Hiszpanię, lub leżące w jej pobliży Wyspy Kanaryjskie, zwane popularnie Kanarami. Co jednak zrobić, jeśli mamy ochotę na coś zupełnie odmiennego, niż zazwyczaj, ale leżącego właśnie w pobliżu tego kraju, albo po prostu w tym samym klimacie? Najlepiej zastanowić się nad urlopem, lub też nawet wynajęciem mieszkania i spędzeniem trochę swojego wolnego czasu w wiosce zwanej El Fonoll, założonej w prowincji Tarragona, która to leży zaledwie dziewięćdziesiąt pięć kilometrów od tak wielkiego hiszpańskiego miasta, jakim jest Barcelona. Co jest tak niezwykłego w właśnie El Fonoll? Poza oczywiście budownictwem? Dowiedzmy się. Mianowicie wioska ta to wioska należąca i zamieszkana w całości przez naturystów. Oczywiście, jeśli trzeba poprosić o pomoc kogoś z zewnątrz w na przykład wyremontowaniu któregoś z domów, ma on prawo poprosić o pozwolenie pozostania w ubraniu, ale chodzi o to, by poczuć się wolnym, by żyć w zgodzie z naturą i praktycznie wszędzie chodzić nago i wcale się tego nie wstydzić. Wioska ta jest położona w bardzo malowniczym miejscu, w pięknej i w malowniczej dolinie Conca de Barbera w samym środku Katalonii, tylko pięćdziesiąt kilometrów od Tarragony. Z pewnością warto ją odwiedzić, a być może i zamieszkać tam na stałe, jak robi większość osób, które mają dosyć życia w biegu i chcieliby w jakiś sposób połączyć się z naturą i po tam prostu odpocząć.

Meksyk i okolice

Bardzo wiele osób lubi wyjeżdżać do różnego rodzaju krajów zagranicznych, czy to blisko naszego pięknego kraju, czy raczej położonych nieco dalej od naszej ojczyzny. Jednym z takich dosyć często wybieranych zarówno przez biura podróży, jak i przez nas samych jako docelowe miejsce naszego wypoczynku państwem jest właśnie Meksyk. A co ciekawego i interesującego znajdzie tam dla siebie fan czegoś, co nazywamy budownictwem? Mianowicie tak zwane puebla, czyli pozostałości po dawnych Indianach, zamieszkujących ludnie tamte tereny. Co tak ciekawego jest właśnie z tym, co nazywamy pueblo? Zobaczmy. Na samym początku dowiedzmy się, czym to pueblo tak właściwie jest. Jest to mianowicie charakterystyczna dla Indian z plemienia o tej samej nazwie – czyli właśnie Indian Pueblo – osada, czy też wioska. Są to osady jakby wtopione w pobliskie skały, domy zdają się wyrastać z tego, co je otacza, przydając całemu miasteczku wyraz tajemniczości i podziwu dla indiańskich budowniczych, którzy potrafili stworzyć takie cuda natury. Są one zbudowane z kamienia, belek, lub też z niewypalanej prostokątnej cegły adobe. Cegłę tą robi się z wysuszonej na słońcu gliny, która dodatkowo miesza się ze słomą i plewami. Domy takowe posiadają tarasy, wyższe piętra i dachy, na które to wchodzi się po drabinach. W samym centrum wioski możemy napotkać też centrum kultu, prostokątne lub też okrągłe pomieszczenie, zwane w języku indiańskim po prostu kiva.

Czym zajmuje się agencja nieruchomości

Każdy z nas zapewne zna i słyszał słowo nieruchomość. Czy wiemy jednak, co dokładnie oznacza inny wyraz mający wiele – i to nie tylko o brzmienie tutaj nam chodzi – wspólnego z właśnie wymienioną nieruchomością, a mowa tu o agencji nieruchomości? Czym zajmuje się taka organizacja, co robią ludzie w niej zatrudnieni i czy w ogóle istnieje zapotrzebowanie na rynku pracy na tego rodzaju usługi? Sprawdźmy. Mianowicie agencja nieruchomości, to takie miejsce, gdzie możemy przejrzeć oferty sprzedaży i kupna nieruchomości właśnie, czyli wszelakich domów, zabudowań i tego rodzaju typów budownictwa. Aby zapoczątkować działalność takowej agencji, potrzebny nam będzie ktoś, kto posiada do tego odpowiednie wykształcenie i licencję. A licencję takową można zdobyć poprzez odbycie odpowiednich, kilkuletnich studiów, do tego specjalnych praktyk w wyżej wymienionym zawodzie i poprzez zdanie odpowiedniego egzaminu na samo zakończenie tejże nauki. Jak wiec widać, nie jest to sprawa prosta, ale daje nam sporo satysfakcji, jeśli oczywiście interesuje nas rynek nieruchomości i chcemy związać z nim naszą przyszłość, sprzedając i kupując ludziom domy. Czy jest z tego jakiś właściwy zysk, to już musimy policzyć sobie niestety sami. Ale przyznać trzeba, że praca wygląda na całkiem interesującą, a przy okazji można zwiedzić całkiem niezły kawałek kraju, pokazując ludziom na żywo to, co akurat mamy im do sprzedania.

Co to jest nieruchomość

W polskim języku jest wiele określeń, które wydają się proste do zrozumienia, ale kiedy bardziej się nad nimi zastanowimy, okaże się, że jedna wymagają pewnego dookreślenia, aby w pełni zrozumieć ich znaczenie. Jednym z takich wyrazów jest nieruchomość, na pewno poprawnie kojarzona z budownictwem, ale czy wiemy dokładnie, czym ta nieruchomość jest i co możemy nazywać w ten sposób, a co byłoby po prostu – często powszechnym – błędem językowym? Sprawdźmy. Według polskiego prawa cywilnego nieruchomość to po prostu coś, co jest częścią powierzchni ziemskiej i będące osobną własnością, jak również może chodzić tutaj o budynki trwale związane z gruntem, może wchodzić też w grę część takowego budynku. Nieruchomość powinna zostać wyodrębniona od innej według zasad prawnych, czyli powinno zostać ustalone, kto jest jej prawowitym właścicielem oraz według tak zwanych zasad fizycznych, czyli powinny zostać dokładnie ustalone jej granice. Muszą też zostać dokonane specjalnego rodzaju zapisy w tak zwanych księgach wieczystych, gdzie podaje się takie dane, jak imię i nazwisko właściciela, miejsce umiejscowienia budynku, jego rodzaj oraz oznaczenie, na ile lat posiadamy w swojej własności dany budynek, zazwyczaj jest to czas nieokreślony. Każda zmiana zachodząca w posiadaniu danego budynku winna być odnotowana we wspomnianej już powyżej księdze wieczystej, aby w ogóle miała jakiekolwiek podstawy prawne.

Architektura w Skandynawii

Jak budowano w Skandynawii? Czy ich budowle różnią się w jakikolwiek sposób od naszych? Czy położenie na tak zimnym i niegościnnym terenie ma jakikolwiek wpływ na budownictwo, czy w niczym nie różnią się od nas i ich chaty, czy też na przykład innego rodzaju budynki mieszkalne są takie same, jak na innych, znacznie cieplejszych terenach świata? Przekonajmy się. Oczywiście wiadomo, że budynki będą podobne, nie różnić się będą zbytnio od naszych, ale pamiętać należy, że dawni Skandynawowie musieli zmagać się z zupełnie innymi warunkami, niż na przykład Słowianie zajmujący obecne tereny naszego kraju i potrzebowali wypracować zupełnie innego rodzaju metody na budownictwo. Dobrym przykładem będzie tu na pewno opisana już w Sadze o Ludziach Lodu autorstwa Margit Sandemo Dolina Trondheim, a konkretniej pewna mała wioska w tejże dolinie, zwana w książce po prostu Doliną Ludzi Lodu. I być może sami Ludzie Lodu byli fikcją, faktem jednak pozostaje, że opis tejże doliny pod katem wyglądu chat jest najzupełniej prawdziwy i autentyczny. Chaty te były odcięte od świata – co zdarzało się przecież bardzo czesto w ówczesnej Norwegii – na środku stał tak zwany Domek modlitwy, gdzie modlono się do bogów, w których wierzono – w późniejszym okresie takie domki zostały zamienione na kościoły – reszta domków zbudowana była z drewna. Chaty te miały oczywiście komin, aby ogień płonący w ich wnętrzu miał gdzie uciekać.

Chaty na wsi

Ludzie od początku swojego pojawienia się na mapie świata chcieli, potrzebowali i musieli gdzieś mieszkać. Dało to początek i rozwój budownictwu, ale jak radzono sobie dawniej, kiedy nie było jeszcze cegieł, albo betonu, lub też z jakichś przyczyn po prostu postanowiono go nie używać w takim, czy w innymi miejscu budowli? Mianowicie stawiano tak zwany chaty, ich inna nazwa, zależnie of gwary i regionu, w jakim dana chata się znajduje, to chałupa, checza, chyża, izba. Dom ten jest zbudowany z drewna, tak samo wszystkie albo prawie wszystkie meble i przedmioty w jego środku. Gdzieś od połowy dwudziestego wieku, można by powiedzieć, że od lat siedemdziesiątych tego wieku, chaty drewniane w Polsce są już niestety rzadkością i spotkać je można jedynie na Kaszubach, Roztoczu i w Bieszczadach. Mowa tu oczywiście o chatach, w których ktoś wciąż mieszka, bo na pewno znajdziemy takie, które nie są opuszczone, ale stoją puste, bo stały się swoistym muzeum, jak na przykład skansen w Biskupinie, gdzie możemy zajrzeć do wnętrza takiej chaty i zobaczyć, jak dawniej ludzie mieszkali. Chata takowa zazwyczaj składała się z pomieszczeń w liczbie trzy, środkowa z nich nazywała się sień, dwie pozostało to odpowiednio czarna i biała izba. Znajdowały się z boku, czarna była pomieszczeniem na piec, a biała służyła do zamieszkania. Czasem dobudowywano dodatkową izbę obok izby białej, służącą ludziom na przykład jako magazyn.

Zamki w średniowieczu

W dawnych czasach, a już w szczególności w średniowieczy, zwany też Wiekami Mrocznymi, budowano wiele i dużo. Zazwyczaj były to budowle obronne, chociaż oczywiście nie brakowało też budynków potrzebnych ludziom do zamieszkania w nich. Oczywiście budownictwo nie było tak bardzo rozwinięte, jak dzisiaj, ale przyjąć można, że w tamtym okresie miało się całkiem nieźle. Jako dobry przykład możemy zauważyć, że powstało – również i na terenie Polski – wiele zamków, które i do dziś albo zachowały swoją pierwotną formę, albo owszem, uległy zniszczeniu, ale tyko odrobinę. Oczywiście na mapie świata znajdziemy również i takie, z których nie pozostało nic, albo prawie nic, nie świadczy to jednak o braku umiejętności pośród ówczesnych budowniczych. Jest naprawę ogromna ilość przykładów takich budowli, dość wspomnieć na przykład tak zwany Szlak Orlich Gniazd, znajdujący się w Polsce, na terenie Jury Krakowsko – Częstochowskiej, czyli innymi słowy Wyżyny Krakowsko – Częstochowskiej, Jury Polskiej, Jury Krakowskiej, albo Wyżyny Krakowsko-Wieluńskiej. Jak widać teren ten, położony w południowej Polsce i będący wschodnią częścią Wyżyny Śląsko -Krakowskiej, ma bardzo wiele nazw. Na jego terenie zachowało się wiele zamków, w tym na przykład bardzo dobrze znany zamek w Olsztynie, w pobliżu którego co roku odbywa się turniej rycerski, jest organizowany pokaz szturmu na zamek oraz pokaz ogni sztucznych.

Budowle z lodu

Z wielu rzeczy można budować, jeśli tylko się chce, ma potrzebne materiały, umiejętności i potrzebę. A co jednak zrobić, jeśli chcemy wznieść coś naprawdę niezwykłego, czego budownictwo jeszcze nie widziało, coś, co wyróżnia się wśród innych budowli, albo po prostu jest trwałe, funkcjonalne i niepowtarzalne? Należy wtedy wznieść budowlę z lodu. Nieważne, jak szalenie to brzmi, tego rodzaju budowle trzymają się naprawdę długo, jeśli nie wiecznie i są piękne zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz, o czym zaświadczyć może każdy, kto przebywał w środku, lub nawet wynajął taki pokój, czy też nawet i cały budynek, na jakiś czas. Jest wiele takich budowli, organizowane są nawet specjalne wystawy, a dobrym przykładem jednej z nich jest z całą pewnością wystawa budowli ze śniegu i lodu, wystawiona pod równie przyciągającym, co same budowle określeniem, czyli Międzynarodowego Festiwalu Lodu i Śniegu w Harbin w Chinach. Odbyła się ona w 2011 roku i przyciągnęła masę widzów i zwiedzających, wprawiając wiele osób w zdumienie, że coś takiego w ogóle istnieje – często nie mieli o tym nawet pojęcia – i że można nie tylko tam zamieszkać, ale i zwiedzać tego rodzaju budynki, że nie runą wraz z upływającym czasem. Oczywiście to nie jedyne budowle ze śniegu i lodu, jakie istnieją na świecie, warto wspomnieć na przykład słynne miejsce, gdzie Michał Wiśniewski brał jeden ze swoich ślubów, czyli w Kirunie, na północy Szwecji.

Piasek i dzieci

Jak wiele osób i dzieci mają w sobie często ochotę stworzyć coś niepowtarzalnego. Mogą to być wszelakiego rodzaju budowle, czasami mniej, lub też bardziej trwałe. A od czego zacząć, jeśli chce się rozwinąć swoją karierę w budownictwie, a jest się jeszcze małolatem i nie można przystąpić do egzaminu dającego nam prawo do wykonywania zawodu, ani do praktyk, czy też w ogóle do studiowania jakiejkolwiek nauki związanej z budownictwem i z inżynierią tegoż? Najlepiej, co wbrew pozorom wydaje się być całkowicie sensownym i interesującym, a zarazem doskonałym rozwiązaniem, zacząć budować na plaży zamki z piaski. Nie, nie mowa tu o takich, które zniszczeją w kilka sekund i mieszczą się tylko w przysłowiu, o czymś nietrwałym, a o budowaniu naprawdę dużych i interesujących pod kątem architektonicznym budowli, które to – mimo, że zbudowane z nietrwałego materiału, jakim jest przecież piasek, pozwolą nam rozwijać naszą wyobraźnie, zmysł kreatywności, nasze pojmowanie przestrzeni i wiele innych, tak bardzo przecież potrzebnych w naszej przyszłej pracy inżyniera budowlanego możliwości. Do tego możemy budować również innego rodzaju budowle, jak na przykład garaże dla samochodów, czy nawet same samochody, co tylko przyjdzie nam do głowy podczas naszego letniego wypoczynku na plaży. A nuż nam się to przyda na przyszłość i będziemy zadowoleni, że czymś takim zajmowaliśmy się w dzieciństwie, zamiast siedzieć na plaży i po prostu nic nie robić?

Piramidy i technika

Od wieków ludzie starali się wybudować coś, co ich upamiętni, różnego rodzaju budynki, czy też pomniki, lub też innego gatunku budowle. Jednym z takich budynków, a raczej użylibyśmy tutaj zwrotu jedną z takich budowli są na pewno starożytne piramidy. Znajdują się głównie w Egipcie i powstały najwcześniej około dwa tysiące sześćset pięćdziesiątego roku przed naszą erą. Mowa tu piramidzie schodkowej Dżesera w Sakkarze koło Memfis. Piramida schodkowa to po prostu piramida wzniesiona za pomocą tak zwanych schodków, bloków skalnych naniesionych jeden na drugi za pomocą wielu istnień niewolników, którzy poświęcili swoje życie, budując piramidę Dżesera na chwałę ich ówczesnego władcy. A kimże ten Dżeser w ogóle był? Dżeser to – inne jego imię to Dżoser – władca Górnego i Dolnego Egiptu, panujący tam w okresie 2690–2670 p.n.e. lub 2720–2700 przed naszą erą. Był on drugim królem z trzeciej dynastii egipskiej. Za swego życia wprowadził do użytku przydomek Złoty Horus, co oznaczało nic innego, jak władcę określanego jako Horusa słonecznego. Jest plotka, że za jego czasów panował głód na południu Egiptu, ale inne źródła stwierdzają z całą pewnością, że jest to nieprawda, gdyż kraj był już wtedy za bardzo rozwinięty, by pozwolić sobie na klęskę głodu i nieurodzaju. Jego wezyrem był niejaki Imhotep, który po raz pierwszy zaprojektował i zbudował piramidę. A potem naśladował Dżesera praktycznie każdy z kolejnych mu władców państwa egipskiego.